Pimp my bike! – część druga

Przedstawiamy kolejna porcję zdjęć z przygotowywania naszych motocykli do wielkiej wyprawy – i po raz kolejny wielkie podziękowania dla Stajni Motocyklowej, czyli Mileny i Szparaga – dzięki nim nasze przygotowania były nie tylko skuteczne, ale i bardzo przyjemne. Poza tym doświadczenie wyprawowe, którym się z nami podzielili na pewno zaprocentuje w trasie. A skrupulatność, wprawa i wiedza, które Szparag włożył w przygotowanie naszych maszyn – są bezcenne!

No to zaczynamy fotorelację:

2014-05-13 10.46.04

Najpierw rozebraliśmy motocykle do samej ramy. Prawie jak rower, prawda?

2014-05-13 10.47.31

Zapasowe bezpieczniki – ważny element ekwipunku “technicznego”. Producent dostarcza tylko podstawowy – my zabieramy kilka dodatkowo, na wszelki wypadek.

2014-05-13 11.50.33

Żeby zamontować grzane manetki trzeba oskrobać rollgaz z gumy (nieprzyjemność zgotowana przez producentów Suzuki, którzy produkują rollgaz ze sklejonego plastiku i gumy, których nie da się łatwo rozdzielić…).

2014-05-13 11.59.20

Gotowe grzane manetki i pancerne handbary, chroniące klamki przed złamaniem.

2014-05-13 13.34.54

Nowy powiększony bak Acerbisa – gotowy do zamontowania.

2014-05-13 13.38.08

Gniazda 12V i USB – ładowanie urządzeń elektronicznych będzie dużo prostsze!

2014-05-13 13.38.32

Te same gniazda, przykryte gumowymi klapkami, bardzo estetyczne, prawda?

2014-05-13 14.52.25

Wszystkie kable mieszczą się pod przednią mini-owiewką, w takiej małej ściereczce zapinanej na rzepy…

2014-05-13 16.40.53

Prawie gotowy motocykl – zostało jeszcze obniżenie lagów z przodu i przycięcie stopki.

2014-05-13 18.04.49

W Suzuki DR przednie lagi można obniżyć, przekładając w ich wnętrzu kilkucentymetrowej długości podkładkę – dzięki temu motocykl jest niższy o jakieś 5-6 cm. W trudnym terenie dużo łatwiej operować motocyklem, z którego sięga się obydwoma nogami pewnie do podłoża.

2014-05-13 19.02.22

Jeszcze tylko dospawanie nowej, krótszej stopki – i będzie git.

2014-05-13 16.47.25

Na pierwszym planie motocykl z nowym bakiem i wyposażeniem – w tle dla porównania jeszcze mały bak – a i on wkrótce zostanie zastąpiony.

2014-05-13 23.48.33

Ostatni zabieg – zmiana oleju na nowy, syntetyczny Motul. Zabieramy też zapas oleju, żeby wymienić go w połowie trasy – tam gdzie wtedy będziemy (w Kirgistanie) ciężko o dobry olej motocyklowy.

 

Cały dzień w SPA dla motocykli – i nasze DR wyglądają już godnie i wyprawowo. A do wyjazdu – już tylko 4 dni!

Share your thoughts