Pierwszy dzień w trasie

18 maja był pierwszym dniem dla całego naszego teamu – całego – bo nasz chorwacki kolega Stojan jechał już 3 dni przez zalaną deszczem Europę, co widac na poniższym zdjęciu:

IMG_0424

Na szczęście dziś słonce rozpieszczało nas całą drogę. Ruszyliśmy spod biura PwC w Warszawie:

2014-05-18 10.37.06

2014-05-18 15.08.42

Pierwszy przystanek przytrafił nam się tuż za Wyszkowem – w celu naprawienia topiącej się owiewki, przygniecionej sakwami do wydechu. Na szczęście odpowiednia znajomość metod McGyvera pomogła zażegnać kryzys:

2014-05-18 12.14.32

Poniżej kilka migawek z trasy przez Polskę i Litwę, było spokojnie, sielsko i malowniczo:

2014-05-18 17.28.09

2014-05-18 17.31.08

IMG_0463

Około 20 czasu lokalnego (+1h do tego co w Polsce) przybyliśmy do Kowna, ale rozlokowanie się na kwaterze, prysznic i przepakowanie rzeczy zajęło nam trochę czasu – więc kiedy o 22 poszliśmy w miasto w poszukiwaniu piwa, okazało się, że na Litwie w sklepach po 22 alkoholu już się nie sprzedaje. Ochota na piwo była wielka, wyladowalismy więc w pubie na głownym deptaku miasta, tuz przy bardzo ładnej fontannie:

DSCN0270

DSCN0279

Kowno to bardzo ładne miasto, malownicze i spokojne (może troszkę zbyt spokojne, jak na nasze standardy nocnego życia). Zrobił na nas wrażenie spektakularny wjazd do miasta – zza zakrętu wyłania się dolina rzeki, na której stromych brzegach rosną domy, kościoły i industrialne budowle – droga schodzi w dół, na most, a miast roztacza się przed nami, zapraszające i malowniczo rozparte na zboczach wzgórz i na brzegu rzeki.

Kolejna miła niespodzianka to kościół Michała Archanioła – tuż koło niego mieliśmy zabookowany hostel, i szukając go wjechaliśmy w uliczkę, na której końcu wyrastał – kopuły jaśniejące w zachodzącym słońcu robiły wrażenie. Nocą kościół jest pięknie podświetlony, i to od niego rozpoczyna się centralny deptak miasta.

DSCN0292

Pierwszy dzień nie sprawił zawodu, docieramy się jako team i czujemy się świetnie. Stay tuned!